O autorze
dziennikarz
twitter: @sendecki81

"Ponaddźwiękowcy" wracają do Seattle

Pamiętacie Seattle SuperSonics? Wracają do NBA. Już od przyszłego sezonu.

Shawn Kemp, Gary Payton i Detlef Schrempf. Pamiętacie ich? SuperSonics to była jedna z najlepszych i jedna z najpopularniejszych ekip NBA w latach 90-tych. „Ponaddźwiękowcy” mieli też sporo fanów w Polsce. W 2008 roku klub został przeniesiony do Oklahomy. Prawa do nazwy i logo zostały jednak w Seattle. Od przyszłego sezonu wielka koszykówka wraca do miasta Boeinga.




Wracają SuperSonics, ale z NBA znika drużyna Sacramento Kings. Właściciele „Królów”, rodzina Maloof sprzedała 53% udziałów klubu z Kaliforni. Dodatkowe 12% sprzedali mniejszościowi udziałowcy. Kupili je inwestorzy z Seattle (Chris Hansen i Steve Ballmer), którzy chcą aby już od przyszłego sezonu SuperSonics znowu grali w NBA. Cena: 525 milionów dolarów! Cena, o której LeBron James napisał na Twitterze: „Właściciele klubów podobno nie mają pieniędzy? Po co był cały ten lockout?”.

Jak się okazuje niektórzy pieniądze mają. Choć te 525 milionów to cena całego klubu ale też koszty przeniesienia do Seattle. Umowę muszą zatwierdzić jeszcze władze NBA, ale to podobno już tylko formalność. Choć niektórzy komentatorzy za oceanem podkreślają, że cień szansy na pozostawienie klubu w Sacramento jeszcze istnieje. Za pozostawieniem zespołu Kings w Sacramento lobbuje burmistrz tego miasta Kevin Johnson (jego też pamiętacie? Z Phoenix Suns). Trzeba pamiętać, że "Królowie" w NBA są od samego początku (jako Rochester Royals). Ostatnie lata nie były najlepsze, ale i tak sporo osób nie wyobraża sobie Sacramento bez Kings. Dlatego też pozostałe 35% udziałów (a także prawa do loga i nazwy) zostaną w rękach ludzi, którzy będą mieli wpływ na ekipę z Seattle, ale też w przyszłości będą mogli reaktywować zespół Kings.
Czas na załatwienie wszystkich szczegółów transakcji nowi właściciele mają do 1 marca.


Powrót Seattle do NBA to dla ligi niemal same dobre wiadomości. Kibice, którzy tęsknią za swoją drużyną, większe miasto z większym rynkiem telewizyjnym i reklamowym. Do tego lepiej mieć dwa kluby w stanie Washington niż aż cztery w Kalifornii. No i jak tu mówić o kryzysie gdy niedawno Mamphis Grizzlies zostało sprzedane za 377 milionów dolarów, a cena Kings to ponad pół miliarda. Są też jednak minusy. Ten najczęściej powtarzany to taki, że to historia łamiąca serca kibicom w Sacramento. Do tego zamieszanie w samym Sacramento, gdzie już podobno są nowi chętni do prowadzenia klubu, gdzie ma powstać nowa hala. Wszystko chyba już za późno. Wszystko to już tylko problemy miasta Sacramento.

Jednym z powodów wyprowadzki koszykarskiej drużyny z Seattle był brak hali. Teraz problemu już nie ma. Władze miasta budują nowy obiekt, choć jeszcze przez dwa sezony „Ponaddźwiękowcy” będą grali w historycznej KeyArena. Ostatnio występowały tam tylko koszykarki Storm, z Eweliną Kobryn w składzie. Nie trzeba jednak chyba nikomu tłumaczyć że to nie do końca to samo. A więc witajcie ponownie SuperSonics!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...