O autorze
dziennikarz
twitter: @sendecki81

Marcin Gortat #NBABallot, czyli kto zasłużył na Mecz Gwiazd

Marcin Gortat był tak blisko pierwszej piątki Meczu Gwiazd NBA jak jeszcze nigdy w historii. Zabrakło zaledwie 77 tysięcy głosów! Polak zajął 4-te miejsce wśród najlepszych zawodników podkoszowych na Wschodzie NBA. Trzech pierwszych znalazło się podstawowym składzie All Star Game.

Internetowe, pospolite ruszenie nie wystarczyło. Chociaż zabrakło naprawdę niewiele. Hasło „Marcin Gortat #NBABallot” było jednym z najpopularniejszych jakie w ostatnich tygodniach wpisywali polscy internauci na Twitterze, Facebooku i Instagramie. Środkowy Washington Wizards, który w NBA rozgrywa kolejny świetny sezon (12,3 pkt./mecz, 8,2 zb./mecz) zaczynał od siódmego miejsca, w kolejnych odsłonach głosowania przesuwał się do góry, by ostatecznie skończyć tuż za podium. Gortat uzbierał 570 005 głosów. Wyprzedził takie gwiazdy jak mistrz NBA Chris Bosh (Miami Heat) czy kolega LeBrona Jamesa z drużyny Kevin Love (Cleveland Cavaliers). Do trzeciego miejsca zabrakło dokładnie 77 tysięcy głosów. O tyle więcej otrzymał Carmelo Anthony z NY Knicks (647 005). Poza zasięgiem byli Hiszpan Pau Gasol (Chicago Bulls, 974 177) i Lebron James (CAVS, 1 480 483). Gortat może liczyć jeszcze na trenerów. To właśnie szkoleniowcy wybiorą rezerwowych na All Star Game. Jeśli będą kierować się zdaniem kibiców, Polaka możemy zobaczyć w Nowym Jorku. Listę rezerwowych poznamy 29 stycznia.



Wyniki
Zanim poznamy rezerwowych, poznajmy głównych aktorów Meczu Gwiazd. Głosowanie wygrał lider Golden State Warriors Stephen Curry. Obrońca klubu z Oakland dostał od fanów 1 513 324 głosów. Jest pierwszym koszykarzem Warriors od 1992 roku który znalazł się w pierwszej piątce Meczu Gwiazd (poprzednio był to Chris Mullin).



Curry wyprzedził na Zachodzie Kobego Bryanta (1 152 402) Legenda Lakers mimo prawie 37 lat na karku i słabej gry w tym sezonie wciąż ma mnóstwo wielbicieli. W pierwszej piątce Zachodu nie zmieścili się James Harden, Chris Paul czy Damian Lillard, którzy ze sportowego punktu widzenia pewnie bardziej zasługują na to miejsce niż Bryant. Kobe już po raz 17-ty został wybrany do Meczu Gwiazd. Więcej występów (19) ma tylko Kareem Abdul-Jabbar. Ale z powodu kontuzji być może po raz drugi z rzędu „Black Mamba” będzie musiał ustąpić miejsca komuś młodszemu.

Wśród zawodników „frontcourt” na Zachodzie zwyciężył 21-letni podkoszowy New Orlean Pelicans Anthony Davis (1 369 911). Będzie to najmłodszy uczestnik tegorocznego All Star Game. Piątkę Konferencji Zachodniej uzupełniają: Marc Gasol (Memphis Grizzlies, 795 121) i Blake Griffin (Los Angeles Clippers, 700 615) Miejsca zabrakło dla aktualnego mistrza NBA Tima Duncana (San Antonio Spurs), aktualnego MVP ligi Kevina Duranta (Oklahoma City Thunder), Dwighta Howarda (Houston Rockets) czy Dirka Nowitzkiego (Dallas Mavericks)

Na Wschodzie wśród obrońców pasjonującą walkę o S5 stoczyli Kyle Lowry (Toronto Raptors, 805 290) i Dwyane Wade (Miami Heat, 789 839). Ostatecznie to gracz Toronto wystąpi w pierwszej piątce. Po raz pierwszy w karierze. Obok niego znajdzie się John Wall, który cieszył się największym uznaniem wśród fanów w tej części głosowania. Rozgrywający Washington Wizards otrzymał 886 368 głosów. Wall i Lowry debiutują w pierwszej piątce Meczu Gwiazd, dwóch „nowych” obrońców Wschodu pojawia się w podstawowym składzie po raz pierwszy od 2000 roku. Wtedy głosowanie fanów wygrali Allen Iverson i Eddie Jones. W tym roku obok Walla i Lowry’ego Wschód reprezentować będą wspomniani już James (drugi wynik w całym głosowaniu), Pau Gasol i Anthony.

15 lutego w Nowym Jorku, w podstawowych piątkach Wschodu i Zachodu pojawi się 10-ciu zawodników z 10-ciu różnych drużyn. Będzie też dwóch braci, po raz pierwszy w historii! To Pau Gasol i Marc Gasol. Hiszpanie zagrają w przeciwnych drużynach. Co ciekawe, swojego reprezntanta wśród koszykarzy nie ma liderująca na Wschodzie Atlanta Hawks. Będzie miała za to swojego trenera. Ekipę ze Wschodu poprowadzi szkoleniowiec "Jastrzębi" Mike Budenholzer, zespół z Zachodu – trener Golden State Warriors Steve Kerr. Dla obu to debiut w tej roli.

Western Conference: Kobe Bryant (L.A. Lakers), Stephen Curry (Golden State), Anthony Davis (New Orleans), Marc Gasol (Memphis), Blake Griffin (L.A. Clippers)
Trener: Steve Kerr (Golden State)

Eastern Conference: John Wall (Washington), Kyle Lowry (Toronto), LeBron James (Cleveland), Carmelo Anthony (New York), Pau Gasol (Chicago)
Trener: Mike Budenholzer, Atlanta



Kto zasłużył na mecz gwiazd?
„Nie głosujcie na mnie, wielu młodych zawodników zasłużyło bardziej niż ja aby wziąć udział w tym niesamowitym weekendzie” – apelował rok temu Kobe Bryant do kibiców. Lider LA Lakers był kontuzjowany i wiadomo było, że nie zagra w Meczu Gwiazd. Fani nie posłuchali. Bryant znalazł się w pierwszej piątce. W tym roku wielu kibiców też twierdziło, że bardziej od starzejącego się Bryanta na docenienie zasługuje chociażby James Harden z Houston. Większość fanów uznała jednak inaczej. Trzeba pamiętać, że All Star Game to tylko zabawa, a wybory kibiców często nie mają nic wspólnego z aktualną formą zawodników.

Tak jest z Kobem Bryantem, tak było chociażby z kończącym karierę Allenem Iversonem w 2010 roku (ostatecznie wybrany do pierwszej piątki – nie zagrał „z powodów osobistych”)
Ale większość wyborów jest jak najbardziej oczywistych. Absolutnym rekordzistą i ulubieńcem fanów był Michael Jordan. Legendarny koszykarz Chicago Bulls zwyciężał w głosowaniu kibiców aż 9 razy! Daleko za nim Julius Erving (4 wygrane głosowania) i… uwielbiany przez publiczność Vince Carter (również 4 tryumfy). LeBron James w tym sezonie też miał szansę na czwarty tryumf, ale będzie musiał poczekać co najmniej rok.

Najdłuższą serię zwycięstw również zaliczył Jordan. Wygrywał głosowanie 7 razy z rzędu (1987-1993), ale najwięcej głosów za jednym razem zebrał Dwight Howard, który w 2009 roku otrzymał ich ponad 3 miliony! (3 150 181). Wpłynął na to na pewno sposób głosownia, kibice wybierali dwóch obrońców, dwóch skrzydłowych i jednego centra. A Howard na pozycji środkowego rzeczywiście nie miał wtedy na Wschodzie żadnego poważnego kontrkandydata. Zresztą to głosowanie sprzed 6-ciu lat w ogóle było rekordowe, bo pięć najlepszych wyników w historii pochodzi właśnie z 2009 roku.



15 lutego w Nowym Jorku
Tegoroczny Weekend Gwiazd organizują dwa nowojorskie kluby: New York Knicks i Brooklyn Nets. Piątkowy mecz debiutantów i pierwszoroczniaków, po raz pierwszy w formule USA – Reszta Świata odbędzie się w hali Nets Barklays Center. Tam też zawitają sobotnie konkursy. W niedzielę impreza przenosi się do legendarnej Madison Square Garden. W najstarszej hali NBA zobaczymy mecz Wschód – Zachód.



Weekend Gwiazd NBA to oczywiście nie tylko sport, ale też wielkie show! W tym roku na scenie zobaczymy między innymi Arianę Grande, śpiewa tak:



Marcin Gortat #NBABAllot
Tegoroczne poparcie dla występu Marcina Gortata w All Star Game mogło zrobić wrażenie. Jego nazwisko z hasztagiem NBABallot wpisywali koszykarze jak Cezary Trybański czy Adam Waczyński, ale też mnóstwo innych sportowców jak Piotr Gruszka, Otylia Jędrzejczak, Artur Siódmiak, Robert Korzeniowski, Tomasz Majewski czy Anna Lewandowska. Do tego oczywiście artyści z zespołem Afromental i Tatianą Okupnik na czele.



Większość głosów to jednak wpisy kibiców. Chociaż pojawili się i tacy, którzy twierdzili że Gortat nie zasługuje na grę z najlepszymi. Tych - na szczęście - było niewielu. Marcina Gortata wspierali nie tylko kibice, ale też jego klub – Washington Wizards. W głosowaniu trenerów – Randy Wittman już nie pomoże. Szkoleniowcy nie mogą bowiem głosować na swoich zawodników.


P.S.:
W innych zawodowych ligach mieliśmy już swoich przedstawicieli w Meczach Gwiazd. W 50-tym All Star Game ligi NHL wystąpił Mariusz Czerkawski. To było w roku 2000, w Toronto, a Polak zagrał w zespole „Świata” przeciwko ekipie „Ameryki Północnej”. Jego drużyna wygrała, a Czerkawski zaliczył asystę.

W 2012 roku zaproszenie do ProBowl otrzymał Sebastian Janikowski. Trzeba pamiętać, że rozgrywany na Hawajach Mecz Gwiazd NFL jest jeszcze bardziej „wyluzowany” od tego typu eventów w NBA i NHL między innymi dlatego, że nie grają w nim zawodnicy dwóch najlepszych drużyn sezonu, którzy w tym czasie przygotowują się do SuperBowl. Co nie zmienia faktu, że Janikowski to jeden z najlepszych kickerów w lidze. A w Meczu Gwiazd też mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Na koniec, drodzy trenerzy NBA, pamiętajcie!!! Marcin Gortat #NBABAllot
Trwa ładowanie komentarzy...